Profil dnia obejmuje sumę podejść wynoszącą 573 m oraz sumę zejść 585 m, a najwyższy punkt przebiegu leży na wysokości 177 m. Przy trasie liczącej około 32 km taki bilans trzeba czytać razem z logistyką: etap ma duży dystans, natomiast zaplecze nie rozkłada się równomiernie między startem a metą. Początek daje więcej możliwości, lecz później usługi pojawiają się już tylko punktowo.
Na wyjściu z Ribadesella i w początkowej części trasy zaplecze jest skupione dość gęsto. Ten układ stopniowo się rozluźnia, a w rejonie San Pedru nie ma już podobnej ciągłości usług. Dalsze miejscowości pełnią przede wszystkim funkcję punktów orientacyjnych, które porządkują przebieg dnia i pozwalają śledzić kolejne części długiego odcinka.
Następnie szlak przechodzi przez Vega i Berbes. W ich okolicy zaplecze pojawia się punktowo, ale nie tworzy stałego ciągu. Najdłuższy odcinek bez skupienia usług ma niemal 11 km. Z perspektywy całego etapu oznacza to wyraźne przejście od dobrze wyposażonego początku do trasy, na której kolejne możliwości są od siebie oddalone i nie powinny stanowić podstawy planu zakupów.
Przed wyjściem można przygotować zapasy jedzenia i nie opierać dnia na zakupach po drodze. Duży dystans łączy się tu z rzadkim zapleczem, dlatego wcześniejsze zaopatrzenie pozwala uniezależnić się od jego punktowego rozkładu. Potwierdzone miejsca z wodą wypadają w przybliżeniu przy kilometrach 1, 7, 13, 17 i 28. Tworzą one nierówną sekwencję, z większym odstępem w dalszej części przebiegu.
Po minięciu Berbes pozostaje jeszcze długi ciąg trasy prowadzący ku Sebrayo. Na tej części nie pojawia się kolejne wyraźne skupienie zaplecza, więc charakter logistyczny etapu pozostaje niezmienny aż do mety. Miejscowości z pierwszej części pomagają kontrolować kolejność odcinków, lecz później podstawą organizacji dnia są wcześniej przygotowane zapasy, a nie regularnie rozmieszczone usługi.