Logistyka zapasów zaczyna się jeszcze w Castilblanco de los Arroyos. Przed pielgrzymem jest około 29 km marszu, a zaplecze skupia się głównie na początku i przy końcu etapu. To etap o dużym dystansie, na którym nie można oprzeć planu dnia na regularnych zakupach po drodze. Długi przebieg łączy się tu z rzadkim rozmieszczeniem usług, dlatego prowiant i napoje na dalszą drogę należy przygotować przed wyjściem.
Potwierdzona możliwość uzupełnienia wody pojawia się mniej więcej na 17. kilometrze. Zarazem najdłuższa luka bez potwierdzonego punktu ma około 17 km, co ma bezpośrednie znaczenie dla przygotowania zapasu. Wodę należy mieć przygotowaną przed wejściem na ten odcinek; wcześniej nie ma podstaw, by zakładać kolejne potwierdzone uzupełnienie.
Rozkład zaplecza jest wyraźnie punktowy. Usługi skupiają się w rejonie startu, a następne takie skupienie przypada dopiero na dojście do mety. Pomiędzy nimi rozciąga się długi odcinek bez zaplecza, które pozwalałoby na bieżąco uzupełniać prowiant. Jedzenie na cały etap trzeba więc przygotować wcześniej, bez uzależniania planu od zakupów na trasie.
Bilans wysokości obejmuje sumę podejść wynoszącą 502 m oraz sumę zejść równą 326 m. Te wartości opisują cały etap, bez przypisywania poszczególnych podejść i zejść konkretnym częściom drogi. Przy planowaniu zapasów znaczenie ma połączenie tego profilu z długością trasy oraz dużymi odstępami między skupiskami usług. Wszystko, co ma być wykorzystane przed metą, powinno znaleźć się w plecaku już na początku dnia.
Zaplecze ponownie skupia się dopiero przy dojściu do Almadén de la Plata. Meta zamyka długi odcinek, na którym podstawą jest wcześniejsze przygotowanie, a nie korzystanie z usług rozmieszczonych po drodze. Układ etapu jest prosty logistycznie: zaopatrzenie na starcie, potwierdzona woda w dalszej części trasy i kolejne skupienie zaplecza dopiero na końcu.